2008-10-28
Jak się człowiek chociaż troszeczkę rozejrzy to zawsze znajdzie coś co przykuwa uwagę.
Chęć przekazania informacji większej ilości odbiorców jest silniejsza, niż zdrowy rozsądek, bo zazwyczaj napisy, hasła na murach, czy innych kawałkach deski, są aktami wandalizmu, ale spójrzmy na to z bliska.
Najczęstszym słowem, które się kiedyś pojawiać zaczęło to było LOVE, albo od razu narysowana przebita strzała. Wydrapywane było na ławkach.
Za komuny to chyba najczęściej pisali Precz z komuną, albo Solidarność, chociaż wtedy nie zwracałem uwagi na takie szczegóły :)
Niektóre wpisy są bezbłędne - WAGARY :)
W dziedzinie popisywania się na murach kibice mają dość szczególną rolę, można powiedzieć, że mają do tego rękę.
Już pisałem, że wyznania miłosne są dość popularne.