Zwiedzanie Wrocławia to jak przeszukiwanie kieszeni w spodniach, które od dawna leżą w szafie. Niech się to tłumaczy każdemu jak się chce.
Aula Leopoldina (z łac. Auditorium Academicum) to barokowa aula w głównym gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego. To reprezentacyjne pomieszczenie, w którym do dziś odbywają się ważne imprezy i spotkania.
Nazwa pochodzi od fundatora uniwersytetu, cesarza rzymskiego Leopolda I. Bardzo bogate dekoracje stiukowe wykonał bawarski artysta Franz Mangoldt, freski Johann Christoph Handke, a rzeźby drewniane Krzysztof Hollandt.
Hrabia Joann Anton von Schaffgotscha na uroczystości otwarcia Akademii Leopoldyńskiej w 1732 roku reprezentował cesarza Karola VI.
Wnętrze auli podzielone jest na podium i audytorium. W centrum podium grupa rzeźbiarska z Leopoldem I na tronie. Obok niego znajdują się personifikacje: Roztropności (starzec z lustrem), Zapobiegliwości (kobieta z ulem), poniżej cesarza odrzucone przez niego alegorie: Zwady (kobieta z włosami w nieładzie) i Głupoty (młodzieniec z oślimi uszami).
No i tak można sobie pisać, ale po prostu trzeba się przejść i zobaczyć.
Zmęczyć się można, że kamień.
Schaffgotschowie to śląski ród arystokratyczny, pochodzący z Turyngii. Ich pełne nazwisko w języku niemieckim brzmi: Grafen Schaffgotsch genannt Semperfrei von und zu Kynast und Greiffenstein, Freiherr von Trachenberg. Nieźle nie ;)
Dobrze, że wtedy nie musieli wypełniać pism do urzędów, bo by im kratek zabrakło.
Z lewej strony: dwie wieże Archikatedry św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, a w tle Kredka i Ołówek, czyli akademiki Uniwersytetu Wrocławskiego. Po prawej widać bloki przy placu Grunwaldzkim - tak zwany Manhattan, przez niektórych pieszczotliwie nazywane także sedesowce.
Patrząc w stronę Kozanowa widać budowę stadionu.
Taras na górze wieży zdobią cztery rzeźby alegoryczne przedstawienia nauk dłuta Mangoldta.
Sala muzyczna, czyli barokowa aula w obrębie głównego gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej właściwa nazwa Oratorium Maryjne Kongregacji Łacińskiej.