2008-2-29
Kalendarz został podarowany przez niby-kominiarza, który miał tak gadane, że nie sposób było się oprzeć jego słowotokowi.
Jak się później przy wizycie prawdziwego kominiarza okazało był to zwykły oszust, który za kalendarz bez imienin 29 lutego dostał w podarku 5 PLNów.
podpisano: Naciągnięty...
Natomiast ten kalendarz został zakupiony świadomie wraz z Gazetą Wybiórczą, ażeby uczyć się angielskich zwrotów, jedynym zwrotem w karierze językowej było zakupienie kalendarza.
Podpisano: Leniwy...
PeeS
Więcej kalendarzy nie pamiętam.