
Kyrill - tak się nazywało to coś, co przepełzło po garbie Europy zapierając dech w piersiach, prąd w licznikach und... zabierając ze sobą 40 osób.
Jak się zejdzie z tego świata?
Nam tylko prąd zabrało na parę godzin, więc światło było żywe.
Komentarze:
Dodaj komentarz

Bruno Schulz -
SKLEPY CYNAMONOWE:
- Nie pójdziesz dziś do szkoły - rzekła rano matka - jest straszna wichura na dworze. - W pokoju unosił się delikatny welon dymu, pachnący żywicą. Piec wył i gwizdał, jak gdyby uwiązana w nim była cała sfora psów czy demonów. Wielki bohomaz, wymalowany na jego pękatym brzuchu, wykrzywiał się kolorowym grymasem i fantastyczniał wzdętymi policzkami.
U nas Radiohead zakwitło z bateryjek, z głośnika, z głowy. Naturalny przyrost smutku zarośnie trawą podkopy z ludzikami.
Komentarze:
Dodaj komentarz
Wiatr słabnie, śnieg już w poniedziałek